Blog > Komentarze do wpisu

Turning the page

Kot poluje na ćmę. Goni jakby najadła się szaleju, budzą się w niej instynkty, choć jest typowym kanapowcem, który swój kontakt ze światem zewnętrznym ogranicza do wrogiego pomrukiwania na wróble przysiadające na balkonie. Kiedy już złapała zdobycz, przenosi ją w pyszczku do innego pomieszczenia i wypuszcza. Jakiś zwierzęcy makiawelizm, delektowanie się władzą w najczystszej postaci. A kiedy ofiara próbuje zniknąć jej z oczu, wkracza ponownie. Mruczy w podnieceniu.

Czy obserwowanie tych zmagań należy analizować w kategoriach okrucieństwa?

 

Jutro wchodzę w nową działkę. Przerzucamy stronę. Clean cut, fresh start. Będzie słodko.

wtorek, 02 września 2014, home-made-london-fog

Polecane wpisy

  • Drogocenny plastik

    Od ponad trzech tygodni siedzę w domu. Po początkowym kryzysie, kiedy to ból nie pozwalał zająć się niczym na dłużej, nie dawał też spać, a wszystko wokół było

  • Hibernacja i stagnacja

    Nasze kwiatki przeżywają kryzys emocjonalny. Nie rozumieją, jak to jest, że stoją w oknie, a nie mogą się najeść. Wypuszczają pączki, ale nie mają siły ich otwo

  • Island

    Nie wiem, gdzie się podział lipiec. Nie mam z niego ani jednego konkretnego wspomnienia z wyjątkiem naszej parapetówki. To robi z człowiekiem retail w okresie