Blog > Komentarze do wpisu

Przedwiośnie

Jedną z zalet mieszkania w Oslo jest bliskość stoku narciarskiego. Jest on, powiedzmy, odpowiednikiem naszej Kotelnicy, z najdłuższą trasą długości ok. 1,5 km. Szału nie ma, ale na kilka godzin jazdy wystarcza. Oczywiście jest on traktowany po macoszemu i przez wielu wyśmiewany, co przypomina mi o plaży na Lido w Wenecji - równie pogardzanej, szczególnie przez Włochów z południa. Rzecz jasna można narzekać, bo i jedno i drugie ma swoje wady. Ale ma to tyle sensu, co tęskne wspominki falafeli z Jerycha kiedy o 4 nad ranem wracasz z imprezy i MUSISZ coś zjeść. Stawiam więc na gloryfikację małych przyjemności w sytuacjach zero-jedynkowych. Tak jak po wykładach na Ca' Foscari wsiadałyśmy z A. na vaporetto i po półgodzinie mogłyśmy zakopywać piwo w mokrym piasku żeby się nie grzało, tak dzisiaj korzystając z wolnego poranka podjechałam metrem kilka przystanków i przez dwie godziny delektowałam się niemal pustym stokiem skąpanym w cudnym, marcowym słońcu.

W drodze powrotnej usiadły na przeciwko mnie dwie pięciolatki. Grupa przedszkolna wracała z wycieczki po lesie. Nie minęło więcej niż 30 sekund zanim ta bardziej śmiała zaczęła mnie zaczepiać.

A jak masz na imię? A ja mam na imię Rone, a ona Hadżi. A jesteś Norweżką? A jakim językiem jesteś? A Hadżi mówi po arabsku, i po norwesku też, bo się nauczyła tutaj. Ona jest z Erytrei. A to są narty slalomowe? A długo już mieszkasz w Norwegii? A gdzie mieszkasz? Masz dom? A masz mamę i tatę? A masz siostrę? A jak ma na imię twój brat? Mikał? A co będziesz robić popołudniu? A to naprawdę są narty slalomowe? Lubię kolor twoich butów. A dużo razy byłaś na nartach wcześniej? A ja wiem, że w Polsce jest dużo gór i dużo śniegu. A byłaś już kiedyś tutaj? A ile masz lat? A gdzie będziesz wysiadać?

I nic przez ostatnie tygodnie nie sprawiło, że poczułam się równie z siebie dumna, jak 20-minutowa, niezakłócona niczym konwersacja z pięciolatką.

wtorek, 10 marca 2015, home-made-london-fog

Polecane wpisy