Zakładki:
#52books [2015]
#52books [2016]
#52books [2017]
Puszczam się w internetowy eter
RSS
wtorek, 24 lutego 2015

Proszę Państwa, prezentuję nówki sztuki, prześmigane. Niniejszy post nie ma na celu wpędzania nikogo w kompleksy, ani nawet budowy mojego wizerunku jako zapalonego sportowca. Przeciwnie, przyznam to otwarcie: ostatni raz biegałam 5 stycznia, a na jogę w poniedziałek nie poszłam ponieważ, z powodu, iż musiałam zostać w domu i obejrzeć serial. Celem jest raczej udokumentowanie na potrzeby własne iż motywacja BYWA. Będzie ona teraz leżała w internecie, na blogu, pod datą 24.02.2015. To historia o tym, jak zapłacić za adidasy jedną trzecią normalnej stawki tylko dlatego, że ma się małą stopę i zakupy robi się na dziale dziecięcym, a następnie pobiec w śnieg z deszczem, mimo lodu i błota nad rzeką. Chwilo - trwaj, bo jesteś tak rzadka!

20150224_200951

23:07, home-made-london-fog
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 lutego 2015

sunrisehour7:37 

sunsethoursymbols17:26

 

Dni stają się coraz dłuższe a pogoda jest łaskawa. Trzeci raz w tym tygodniu na niebie nie widać nawet strzępków chmur. Sąsiedzi z naprzeciwka urządzają na dachu dwuosobowy piknik, są szlugi i termos. Ludzie wracają z nart, a ja powoli dojrzewam do tego, żeby odkurzyć mieszkanie i wziąć prysznic. Słowem-kluczem jest tutaj "powoli".

---

Zgodnie z opublikowanymi w tym tygodniu przez Centralne Biuro Statystyczne (SSB) prognozami około 2050 roku Norwegowie staną się w Norwegii mniejszością narodową, a jeśli trendy nie ulegną zmianie już w 2100 będą oni stanowili niespełna jedną trzecią ogólnej populacji. Wynika to nie tylko z rosnącej liczby imigrantów, ale także z faktu, że w napływowych rodzinach na świat przychodzi więcej dzieci. Przewidywania opierają się na wiarygodnych źródłach i informacjach gromadzonych przez publiczne ograny. Już dziś imigranci stanowią w kraju blisko 15%. W samym Oslo odsetek jest dwukrotnie wyższy, co zresztą nie jest trudne do zaobserwowania na ulicach, a rosnąca liczba obcokrajowców wpływa na miejscową politykę i zaostrzające się przepisy. Patrząc na te liczby nietrudno jednak zrozumieć pogłębiające się nastroje oscylujące na granicy nacjonalizmu.

 

15:04, home-made-london-fog
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 lutego 2015

Dwa pytania do życia:

1. Gdzie dotychczas znajdowały się marchewki w kolorach tęczy i dlaczego nie w zasięgu mojego wzroku?

Photos2

2. W związku z niedawnym przyjęciem do wiadomości, iż mój wiecznie przepełniony grafik ma swoje źródło we mnie, a nie w okolicznościach towarzyszących, chcialabym się dowiedzieć, jak zrobic tak, żeby przestać chociaż na miesiąc?

Jeśli nie samo życie, to może ktoś coś?

Dobranoc.

20:08, home-made-london-fog
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 lutego 2015

Od kilku dni niebo jest bezchmurne, słońce oślepia, a mróz szczypie. Mrużę oczy, ale robię to z rozkoszy, jasność mnie omamia, z premedytacją odwracam twarz do promieni.

Mam też pierwszy od zbyt długiego czasu wolny wieczór. Zrobiłam żurawia origami, to chyba najlepiej pokazuje, jak bardzo ten wieczór jest wolny. Oczywiście mogłabym sięgnąć po którąś z książek do recenzji, albo po podręcznik. Albo chociaż zrobić pranie. Ale nie, nie dziś, dziś należy pić zieloną herbatę o smaku truskawkowych muffin, stukać w klawisze, od czasu do czasu mieszać w garnku jutrzejszy obiad (slow cooking gra tu idealnie). Należy nałożyć na twarz maseczkę, z pełną świadomością, że robienie tego raz na pół roku nie może mieć realnego wpływu na stan skóry. Należy pozwolić sobie na odpłynięcie przy serialu. Odpuścić zainstalowany przed laty wyrzut sumienia związany z bezproduktywnością. Trzeba koniecznie szybko wypocząć, zregenerować siły pod presją deadlinu, wykorzystać multitasking, by wszystkie te małe drobne rzeczy upchnąć w wielce ograniczone ramy czasowe.

 

 

22:10, home-made-london-fog
Link Dodaj komentarz »