Zakładki:
#52books [2015]
#52books [2016]
#52books [2017]
Puszczam się w internetowy eter
RSS
środa, 17 lutego 2016

Nieraz jest tak, że wolny czas trzeba sobie zapisywać w kalendarzu, żeby patrząc wstecz utwierdzić się w przekonaniu, że się nie przepracowujemy. Taki zapisany czas przynależy do strefy wypoczynku, niezależnie od tego, jak zostaje spędzony. A więc drogi pamiętniczku, mam dzisiaj wolne i wcale pierwszą rzeczą, jaką uczyniłam po otwarciu oczu nie było odpisanie na panikarskiego smsa z pracy, drugą kilka służbowych maili, a dopiero trzecią zabranie się do śniadania, które zostało mi przygotowane i podstawione pod nos. Dokładniej: ulokowane na niewielkiej przestrzeni między brzegiem łóżka a laptopem. Wcale a wcale.